30 kwietnia 2012

Bohaterowie: Szczęście, Miłość.

Czekałam na niego.. Bardzo długi okres czasu oczekiwałam i zastanawiałam się, kiedy u mnie się pojawi, kiedy przyjdzie i zostanie u mnie na dłużej. Kiedy będzie mi z nim dobrze.. Czasami sprawiał ból i zamieniał się z panem Smutkiem. Lubił odchodzić i nie dawać znaku życia, po czym nagle wracał i był przy mnie długo, ale nie tak długo, jak tego potrzebowałam. Brakowało mi go, brakowało mi tego ciepła i uśmiechu, który mi dawał.. I właśnie wtedy, kiedy traciłam nadzieję na jego powrót, przychodził. Tulił mnie mocno, „wdzierał się” we mnie i w moje serce razem ze swoją przyjaciółką. Lubiłam ich, dawali mi siłę i radość z życia. Myślałam, że tym razem przyjdzie sam, jej nie chciałam, za bardzo mnie raniła. Tymczasem przyszli razem, dziś nie żałuję. Choć możliwe, że potem będę. Nie chcę, żeby teraz odchodził. Ona też niech zostanie. Dobrze mi z nimi. Są cudowni, razem tworzą tak zgrany duet, tak bardzo potrafią uatrakcyjnić moje życie. On wiele mnie nauczył, ale ona chyba więcej. Ona nauczyła mnie też nienawiści. Jej też nienawidziłam, miałam żal, że odeszła i zabrała mi jego. Ona nigdy nie odchodziła sama. Zawsze z nim. A bez niego nie było nic. Wielu ludzi mówi, że często chodzą osobno, swoimi drogami, ale nie tym razem. Tym razem Szczęście wzięło ze sobą Miłość. Dziękuję.





Na koniec chciałam wam bardzo podziękować ;) Ponad 1000 wyświetleń to dla mnie zaszczyt. Dziękuję ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz