Sama nie wiem co mam Wam napisać. Ciężko jest, cholernie ciężko :(
Mojemu W. tak bardzo zależało, żebym dodała coś wesołego, ale nie potrafię. Nic takiego pięknego i radosnego nie dzieję się w moim życiu, żebym mogła o tym napisać. Myślę, że jestem teraz w dolnej części koła (życia) i ciągle spotykają mnie, delikatnie pisząc, niemiłe sytuacje.
Smutna muzyka króluje w głośnikach i nie umiem się z nią rozstać...
Zakładając bloga chciałam pisać bardzo ogólnikowo nie opisując zbytnio swojego życia tylko przemyślenia jego dotyczące. Ale nikt nie powiedział, że nie mogę wyjść poza plan. Czuję potrzebę zwyczajnego wygadania się komuś i wiem, że już jutro będę miała ku temu okazję.
Boję się... Tak bardzo się boję... Jak nigdy.
Te trzy kartki papieru mogą decydować o moim dalszym życiu i o tym, co dalej ze mną będzie ? Ciężko...
Czuję bardzo silne odium w stosunku do życia...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz